27.03.2019
Malinkowo, Zatorska 63a/1u
Empatia wzmacnia dzieci

 

 

Dzień dobry, ja nazywam się Joanna Bzdzion i witam Cię serdecznie w moim podcaście dla rodziców.

Znajdziesz tutaj treści zarówno edukacyjne jak i rozrywkowe, które mogą pomóc Ci stawać się coraz bardziej świadomym rodzicem.

Motto, które mi przyświeca to: „nauczyciele i rodzice są managerami najcenniejszego zasobu na świecie jakim są dzieci” i do tego gorąco Cię zachęcam, żebyśmy wspólnie mądrze i dobrze tym zasobem dysponowali. 

W dzisiejszym odcinku chcę Ci opowiedzieć o książce Jespera Juula zatytułowanej „Empatia wzmacnia dzieci”. Rozpoczynam od tej książki mój cały cykl recenzji książkowych dla rodziców, ponieważ jest to jedna z ostatnich pozycji tego autora. Jeśli znasz poprzednie książki Jespera Juula to wiesz, że są one zazwyczaj dosyć krótkie, ale bardzo treściwe i niosące naprawdę wiele mądrego przekazu. Tę książkę Jesper Juul napisał wraz z innymi autorami i myślę, że to czuć w tej książce, że tam mówi nie tylko Jesper Juul.

W moim odczuciu jest to książka dla osób, które są już dosyć daleko na drodze rozwoju osobistego.

Poruszane w niej tezy i koncepty chociaż z jednej strony są bardzo proste i uniwersalne, bo on mówi tutaj o bardzo prostych rzeczach takich ja świadomość oddechu, uważność, kontakt z własnym sercem, to jednak te spostrzeżenia mogą być trudne do zaadaptowania przez kogoś, kto do tej pory nie miał styczności z tym, jak te umiejętności rozwijać. Łatwo się mówi: uważność w rodzicielstwie, jednak dużo trudniej tak naprawdę jest ją faktycznie w życie wprowadzać. Dlatego uważam, że jest to książka dla osób, które są już na jakimś etapie swojego rozwoju osobistego. 

Jeśli jesteś początkujący, jeśli do tej pory nie czytałeś innych książek Jespera Juula to raczej zachęcałabym Cię do tego, żebyś nie zaczynał od tej książki. 

Dlaczego? Dlatego, że możesz się zniechęcić być może, a pozostałe jego książki są bardzo uniwersalne i są bardzo proste i jasne w komunikatach i w przekazie. Dlatego tę pozycję polecam osobom, które są już chociaż trochę zaawansowane na drodze rozwoju osobistego. Jesper Juul poprzednimi książkami przyzwyczaił nas do tego, że pisze właśnie prostym językiem, posługuje się bardzo licznymi przykładami z życia, ze swojej praktyki, ze swoich doświadczeń. Mówi o codziennych problemach, takich, które są bardzo uniwersalne i które dotyczą tak naprawdę wszystkich rodziców. Ta książka pod tym względem jest odmienna. Więcej jest w niej wątków, które nazwałabym może bardziej filozoficznymi niż takimi życiowymi przykładami. Różne idee przeplatają się tu ze sobą. Jest trochę o człowieku, jest o świecie, jest o ekologii, pojawia się też w pewnym momencie wątek polityczny. Czasami ma się wrażenie- ja takie odniosłam- że autorzy przeskakują z jednego tematu do drugiego i że nieco brak spójności w omawianym zagadnieniu. Być może zamysłem autorów było pokazanie empatii w takim kontekście globalnym i dlatego te różne przestrzenie przez które przechodzimy. Myślę jednak, że dla czytelnika może to być dosyć trudne w odbiorze.

W książce zaproponowanych jest wiele ćwiczeń, które mają pomóc w rozwijaniu kontaktu z sercem, w rozwijaniu własnej uważności, ćwiczenia oddechowe.

To są ćwiczenia, które autorzy proponują między innymi nauczycielom do wykonywania z uczniami i te ćwiczenia są dosyć proste. Natomiast trudno, żeby te ćwiczenia były trudne, mówiąc nieco masłem maślanym;), bowiem takie ćwiczenia są proste. Natomiast one są proste, tak jak już powiedziałam wcześniej, dla osób które są już nieco wtajemniczone w ten temat. Takie ćwiczenia, które mają na celu kształtować uważność czy empatię trudno też opisać. Trudno o nich mówić. Dużo bardziej wartościowe jest takich rzeczy doświadczać. Stąd być może mój niedosyt przy tej książce, że nie pojawiło się tutaj nic nowatorskiego, nic nowego w tym zakresie. Wszystkie zaproponowane ćwiczenia znałam już wcześniej, a miałam chyba takie oczekiwanie, że jednak czymś mnie ta książka jeszcze trochę zaskoczy, że zdobędę tutaj jakiś nowy pomysł na ćwiczenia dla samej siebie czy na pracę z takim ćwiczeniami z dziećmi. 

W tej książce dosyć mocno zaskoczyło mnie proponowane podejście do feedbacku. Sporo się tutaj mówi o informacji zwrotnej, o feedbacku i ta książka z jednej strony promuje budowanie poczucia wartości takie, które płynie z naszego wnętrza. Takie, które opiera się na kontakcie z własnym sercem, na mądrości tego serca i przede wszystkim na dobrym kontakcie ze sobą. To jest to, o czym terapeuci mówią od lat.

Wszystko, czego potrzebujemy mamy tak naprawdę w sobie, że niesiemy to w sobie. Często jednak potrzebujemy się do tego dokopać, dostać jakoś, odkryć to.

I że przede wszystkim tę wiedzę o sobie samym możemy czerpać ze swojego wnętrza. Że informacja zwrotna od innych ma tutaj mniejsze znaczenie. Oczywiście, że ma takie znaczenie. Jednak często podkreśla się, że budowanie poczucia wartości powinniśmy zacząć od siebie samego. Budować je na własnych fundamentach, a nie na tych klockach, które czasem podkładają nam inni, bowiem te klocki będą bardzo czasami sprzeczne ze sobą, będą bardzo różne, będą się od siebie bardzo różniły i trudno wtedy o spójność, bowiem każdy kto nas postrzega może to robić w inny sposób i ma do tego prawo. Dlatego najważniejsze jest to, jak my sami siebie postrzegamy. 

Z drugiej jednak strony Jesper Juul i pozostali autorzy mówią o tym jak ważne jest to, że jesteśmy istotami społecznymi i że wszyscy w pewnym stopniu dążymy do bycia akceptowanym i lubianym. Chociaż obie te tezy są prawdziwe jak dla mnie, to jednak w takim zestawieniu one się nieco wykluczają. I myślę, że czytelnik znów może się tutaj trochę pogubić, jaką ścieżką podążać, co takiego w takim razie wybrać i co jest najważniejsze. 

Tak jak sugeruje tytuł jednego z rozdziałów tej książki są to rozważania ogólne. Są to rozważania naprawdę na ogólnym poziomie i ja także miałam poczucie pewnego chaosu czytając te książkę. Trochę się w niej gubiłam. Wątki przeplatają się. Najpierw pojawia się omówienie ćwiczeń, za jakiś czas mamy rozdział z ćwiczeniami. Nieco gubiłam się w tej książce i zdecydowanie wolę te wcześniejsze pozycje, w których Jesper Juul był jedynym autorem, i które wydał wcześniej. 

Moja recenzja tej książki zdaję sobie sprawę z tego, że jest dosyć krytyczna. Jednak chciałabym Wam przekazać moje prawdziwe odczucia dotyczące tej pozycji. Być może niektórych z Was właśnie takie spojrzenie zachęci do tego, żeby po nią sięgnąć i żeby odkryć ją dla siebie i na pewno znajdziecie w niej coś innego niż ja znalazłam. Gorąco Was też zachęcam do tego, żebyście wtedy napisali w komentarzu, co takiego Wy widzicie w tej książce. I choć moja recenzja jest taka właśnie dość krytyczna, to jednak jest tutaj jedna bardzo ważna teza, która sprawia, że warto te książkę, jak i wszystkie inne tego autora, polecać dalej. Jesper Juul jak zawsze, we wszystkich swoich pozycjach pokazuje, że odpowiedzialność za relacje z dzieckiem zawsze leży po stronie rodziców. Autor pisze:

„Nasz wpływ na innych ludzi zawsze ma początek w naszym wnętrzu.”.

To, jak inni się z nami czują, jak inni na nas reagują w dużej mierze zależy od tego jak my czujemy się sami ze sobą. 

Jeśli więc chcemy budować lepsze relacje z dziećmi, to zawsze potrzebujemy zacząć od siebie samych, od naszego wnętrza. 

Kultura, w której my żyjemy wciąż dość mało uwagi kieruje na nasze odczucia, na nasze emocje, na duchowość. Raczej jesteśmy częściej w sferze umysłu, w sferze rozumu. Dlatego myślę, że każda pozycja tak naprawdę, która zwraca uwagę na ten wątek jest godna zauważenia i promowania. Dlatego, że tego w naszej kulturze jest mało, dlatego że wciąż się tego uczymy i dlatego, że to wciąż dla nas trudne. Dlatego tak istotne jest, żebyśmy mieli gdzie sięgać, jeśli chcemy tę naszą sferę właśnie rozwijać. Oczywiście każdy z tej książki może wziąć to, co uzna za właściwe. 

Myślę, że nie ma złych książek. Oczywiście, że są pewne teorie, z którymi możemy się nie zgadzać, ale myślę, że tak naprawdę z każdej książki możemy wyciągnąć coś dla siebie. Niech to będzie jedno zdanie, niech to będzie jedno motto i może to właśnie będzie to, które będzie maiło jakiś duży wpływ na nasz dalszy rozwój i na nasze relacje z dziećmi. 

Kończąc ten wątek gorąco Cię zachęcam do tego, żebyś przyjrzał się książce Jespera Juula „Empatia wzmacnia dzieci”. A ja pozdrawiam Cię serdecznie i przypominam, że 

jesteśmy wspólnie  managerami najcenniejszego zasobu na świecie jakim są nasze dzieci. 

Do usłyszenia!

P.S. 

Jeśli spodobało Ci się to nagranie i masz ochotę posłuchać innych recenzji książek dla rodziców, napisz o oczym chciałbyś posłuchać w następnych odcinkach. Twoja opinia pomoże mi przygotować kolejne odcinki podcastu. 

Podziel się:

2 myśli na temat “Empatia wzmacnia dzieci”

  1. Ola pisze:

    Cześć Asiu,

    dzięki za pocast. Jesper czeka na mnie na półce, jak i wiele innych książek, ale tak jak sugerujesz w nagraniu muszę zapoznać się z jego “klasyką”, a dopiero później sięgne po nowszą propozycję:)

    Co do sugestii recenzji – ostatnio czytam książkę Agnieszki Stein “Potrzebna cała wioska”. Wiem, że jej nazwisko przewijało się na niektórych spotkaniach warsztatowych, na których miałyśmy okazję z Lilą uczestniczyć. Nie umiem jednak przypomnieć sobie jakie jest Twoje zdanie, jakie są Twoje odczucia wobec tego czym Agnieszka się dzieli, dlatego pomyślałam, że może jej pozycje chciałabyś zrecenzować. Oprócz tego, myślę, że wartym podzielenia się z innymi autorem jest wspomniany na ostatnich warsztatach “Dobry start” superbohater Carlos Gonzales – “Moje dziecko nie chce jeść”, który pozwala uspokoić wiele sfrustrowanych mam tzw. “niejadków”. Domyślam się, że druga pozycja dotyczy raczej rodziców mniejszych pociech, ale może znajdzie się na nią odrobina miejsca w Twoich podcastach. Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku!! Ola

    1. Joanna Bzdzion pisze:

      Cześć Olu,
      jak miło Cię tu widzieć! I ja pozdrawiam Cię noworocznie i życzę Tobie i Lili wielu ciekawych miejsc do odwiedzenia w tym roku:-)! Mam nadzieję, że Wroclaw sprosta Waszym potrzebom rozwojowym;-)

      Dziękuję za sugestię kolejnych książek. Agnieszki Stein znam tylko jedną pozycję “Dziecko z bliska.” Dla mnie to była to dość trudna lektura, zapewne do niej wrócę. Czasem punkt widzenia zmienia się po czasie. Mam też w kolejce jej książkę o adaptacji przedszkolnej- ciekawa jej jestem! Ale chyba jako po pierwszą sięgnę po jej najnowszą książkę o seksulaności dzieci. Dostaję czasem pytania na ten temat, nie czuję się kompetentna w tym temacie, a niewiele jest źródeł (albo ja ich nie znam), gdzie wiedzę właśnie w tym zakresie można zgłębiać.

      Dziękuję za przypomnienie o Gonzalesie. Umknął mi z mojej listy, a na pewno wart jest tego, żeby się tam znaleźć!!! Musi chwilę poczekać na swoją kolej, ale na pewno się pojawi!
      Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *