<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Podróże - Rodzic lider</title>
	<atom:link href="https://rodzic-lider.pl/category/podroze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rodzic-lider.pl/category/podroze/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Mar 2019 22:24:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://rodzic-lider.pl/wp-content/uploads/2023/08/favicon.png</url>
	<title>Archiwa Podróże - Rodzic lider</title>
	<link>https://rodzic-lider.pl/category/podroze/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Warszawa z dziećmi w dwa dni</title>
		<link>https://rodzic-lider.pl/warszawa-z-dziecmi-w-dwa-dni/</link>
					<comments>https://rodzic-lider.pl/warszawa-z-dziecmi-w-dwa-dni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Bzdzion]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Mar 2019 22:24:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rodzic-lider.pl/warszawa-z-dziecmi-w-dwa-dni/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasze krótkie wagary w Warszawie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://rodzic-lider.pl/warszawa-z-dziecmi-w-dwa-dni/">Warszawa z dziećmi w dwa dni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://rodzic-lider.pl">Rodzic lider</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Co robić w Warszawie z dziećmi? Przeczytaj, jak my zaplanowaliśmy nasze dwa dni zwiedzania, może znajdziesz jakiś pomysł dla siebie.</p>
<p> </p>
<ul>
<li>Mamo, ten pies jest bez smyczy. A gdzie on ma właściciela?<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
<li>Nie wiem, może to ten pan, a może tamten.<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
<li>Ale pies nie może tak chodzić bez smyczy. Wczoraj słyszałem, jak mówili w telewizji, że za to jest kara pięć tysięcy.<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
<li>Tak. Też to słyszałam wczoraj w wiadomościach.<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
<li>Czyli jakby tu teraz była policja, to właściciel mógłby dostać karę, tak?</li>
<li>Tak.<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
<li>To ja bym chciał być takim policjantem, który daje kary za psy bez smyczy.<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
<li>Naprawdę? Dlaczego?</li>
<li>Bo wtedy dostałbym kasę na wymarzony telefon:-) (zbliżają się urodziny, święta i myślenie o prezentach:)</li>
<li>Ale policjant jak daje komuś mandat to nie bierze tych pieniędzy dla siebie.</li>
<li>Naprawdę?? To dla kogo one są?</li>
<li>A pamiętasz, jak wczoraj byliśmy w muzeum i była ta waga. Na jednej szalce stawiało się odważnik z podatkami, a na innej wszystko to, na co te podatki idą: drogi, mosty, szkoły, szpitale, itd.<span class="Apple-converted-space"> </span></li>
</ul>
<p>Nasza rozmowa toczy się dalej. Jaś pyta czy u lekarza trzeba płacić (nie dziwię się, że nie wie skoro u jednych się płaci, u innych nie…)</p>
<p>Dopytuje też np. o to, ile zarabiają policjanci.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>I myślę, że to jest właśnie najcenniejsza lekcja z naszej wizyty w muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Sama wystawa to tylko impuls do tego, żeby potem dyskutować, wracać do tematu, wyciągać wnioski. A tematy przyjdą same. Zsynchronizują się z tym, co jest:-)</p>
<p>W Warszawie widzimy piękne wieżowce i hotele, ale widzimy też kolejkę bezdomnych, która ustawia się po talerz darmowej zupy. Widzimy ekscentryczną panią jadącą rowerem, która śpiewa głośno przyciągając uwagę nie tylko naszą. Widzimy też pana, który gra na kartonach i puszkach po farbach, dając mini koncert przechodniom. Jaś zauważa- mamo, ten pan wygląda jakby miał się zaraz rozpłakać.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>To wszystko tematy do ważnych rozmów. Mam poczucie, że ważniejszych niż lekcja matematyki czy angielskiego (choć wagarów nie robimy sobie aż tak często:-)</p>
<p>Podróżowanie z dziećmi jest dla mnie świetną okazją do budowania relacji. Jesteśmy wtedy w innym niż zazwyczaj rytmie. Jest więcej okazji do tego, żeby być zarówno elastycznym i robić rzeczy, których nie robimy na co dzień. Ale też okazją do stawiania granic, które są niezbędne do tego, żebyśmy wszyscy czuli się ze sobą dobrze. To czas, w którym jednocześnie zwalniamy i przyspieszamy.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Co tym razem udało nam się zobaczyć w naszym wolno-szybkim zwiedzaniu Warszawy?</p>
<p>Do Warszawy docieramy w piątkowe późne popołudnie. I tego dnia największą atrakcją dla dzieci jest możliwość ‚zwiedzania’ pociągu. Zazwyczaj podróżujemy samochodem. I nasze dzieci choć leciały już samolotem, to była to ich pierwsza podróż pociągiem (nie licząc kolejek w górach czy np. w pobliskich Krośnicach). Chcieliśmy podróż pociągiem zaliczyć do atrakcji całego wyjazdu. Pociąg jest dla dzieci ekscytujący (przynajmniej przy tym pierwszym podróżowaniu). Wszystko jest dla nich ciekawe. Rozkładane stoliki. Konduktor i bilety. Prędkość z jaką jedziemy. Wycieczka do Warsa. Przekąski na drogę w plecaku. Tego dnia w Warszawie idziemy już tylko na kolację do miejsca, które chcę polecić- Browar de Brasil. Lokal zaskakuje nas dobrym jedzeniem i pysznymi deserami!<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>W sobotę po śniadaniu jadę z dziećmi do Muzeum Polin. Na mojej liście atrakcji w Warszawie ta jest na pierwszym miejscu. W Koperniku już byliśmy. A informacje o tym muzeum i wystawie czasowej dla dzieci, która tam jest co i rusz docierały do mnie z różnych stron. Niestety nie udaje nam się kupić biletów na dodatkowe warsztaty, które tego dnia będą w muzeum. Nie rezygnuję jednak z tej atrakcji i całe szczęście. Nauczona doświadczeniem nie planuję na jeden dzień zwiedzania więcej niż 2-3 miejsc. Wiem, że więcej się po prostu nie da (choć ja czasem miałabym ochotę:-), Nie chcę zwiedzać w pośpiechu. Wiem, że potrzebujemy też zaplanować czas na odpoczynek pomiędzy. Polin idealnie wpasowuje się w ten schemat. Po wystawie idziemy się posilić, a potem jeszcze zaglądamy do sali zabaw w tym budynku (wejściówki dostaje się wraz z biletem na wystawę). Jaś, który początkowo niechętnie tam wchodzi (chyba ma poczucie, że to miejsce dla maluchów, a nie dla poważnego siedmiolatka:), nie chcę potem wyjść tuż przed końcem. Są wielkie klocki na zabawę którymi dzieci mają 1000 pomysłów. Można pobawić się w chowanego- mnóstwo zakamarków sprzyja radości szukania. Świetnie zaopatrzona bibliote(cz)ka dla dzieci- ja bym mogła tam cały dzień siedzieć i czytać:-) Chcę napisać, że odpoczywamy. Ja na pewno. Siedzę i obserwuję, przeglądając książki. Dzieci szaleją. Po wyjściu namawiam je na jeszcze jedno miejsce- choć Zuzia jest już nieco zmęczona.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Jedziemy na stadion PGE Narodowy. Po pierwsze widzimy ten stadion z naszego hotelu i wieczorem przyciąga kolorowymi neonami. Po drugie Jasia jedna z ulubionych książek do przeglądania to właśnie taka o stadionach, w której jest też ten warszawski. Więc myślę, że tym ciekawiej będzie go zobaczyć na żywo. Po trzecie wyczytałam, że ma tam właśnie ruszyć jakaś zimowa atrakcja- która oprócz lodowisk ma też górki, skoki i inne akrobacje. Jedziemy na stadion tramwajem. Przejeżdżamy przez Stare Miasto i co prawda zza szyb, ale też podziwiamy i oglądamy warszawski krajobraz miejski.  Na miejscu okazuje się, że tego dnia na stadionie trwa festiwal gier. Czyli różni wystawcy gier, a jest ich naprawdę wielu, na swoich stoiskach prezentują najnowsze produkty, dają rabaty, zakładki do książek i krówki dla dzieci:-) Wszystkie gry można obejrzeć, pograć w nie na miejscu, porozmawiać z producentami, którzy chętnie tłumaczą reguły i to, o co zapytamy:-) Przepadamy w tłumie i w grach! Wychodzimy z nowymi zdobyczami! I tak zmęczeni, że na lodowisko już nikt nie ma ochoty zaglądać. W planie miałam jeszcze powrót do hotelu metrem. Ale ponieważ na przystanek metra jest dużo dalej niż na tramwaj, rezygnuję- ryzyko tego, że Zuzia będzie drogę do metra jęczeć ze zmęczenia zamieniam na to, że do przystanku dochodzimy szybko i bezproblemowo. Na metro może będzie czas następnego dnia lub przy innej okazji.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Pozostało nam na zwiedzanie jeszcze pół niedzieli. I to pół niedzieli przeznaczam na wjechanie na szczyt Pałacu Kultury i Nauki. Jest piękna pogoda, więc widoczność wspaniała. Zanim wjedziemy pozostaje nam odstać swoje w kolejce po bilety. Widok jest jednak wart czekania. Choć uważam, że cena za ten widok jest wygórowana. Trzy bilety (jeden normalny i dwa ulgowe) kosztują 50,00 PLN. Wejściówki do muzeum były tańsze, a nie da się porównać tych dwóch miejsc. Jaś zauważa jeszcze: „Mamo, we Wrocławiu jeszcze nie byliśmy na Sky Towerze na dachu, a tutaj idziemy…”. Cudze chwalicie, swego nie znacie… Może:-) Sky Tower czeka na nas już od dwóch lat:-) I wciąż nam jakoś tam nie po drodze. Może w końcu dotrzemy:-) Po warszawskiej Wieży Eiffla (dzieciom to miejsce kojarzy się z Eiffla, które znają ze zdjęć) ja mam jeszcze w planie muzeum domków dla lalek, które jest na samym dole pałacu. Ale mój pomysł zostaje zbojkotowany:-) Dzieci chcą iść jeść i odpocząć. Idziemy więc na obiad (liczę na to, że jak się posilą to może jeszcze namówię ich na to muzeum:). Ale są tak zmęczeni (pewnie jeszcze wczorajszym zwiedzanem, ale też samą podróżą i wybrykami do późna dzień wcześniej- w końcu to wakacje:-), że nie mają ochoty ani sił. A ja nie mam ochoty ciągnąć ich przez to muzeum- zwłaszcza, że dla Jasia ono pewnie nie byłoby za ciekawe. Spacerujemy więc sobie po Warszawie w powolnym tempie, spotykając psa bez kagańca, śpiewającą panią na rowerze i smutnego pana grającego na kartonach. <span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Jakie jeszcze miejscówki polecacie w Warszawie na nasze następne wagary?<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Artykuł <a href="https://rodzic-lider.pl/warszawa-z-dziecmi-w-dwa-dni/">Warszawa z dziećmi w dwa dni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://rodzic-lider.pl">Rodzic lider</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://rodzic-lider.pl/warszawa-z-dziecmi-w-dwa-dni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kraków z dziećmi w dwa dni.</title>
		<link>https://rodzic-lider.pl/krakow-z-dziecmi-w-dwa-dni/</link>
					<comments>https://rodzic-lider.pl/krakow-z-dziecmi-w-dwa-dni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Bzdzion]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jun 2018 11:59:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rodzic-lider.pl/krakow-z-dziecmi-w-dwa-dni/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do Krakowa jedziemy na dwa dni. Tak się akurat składa, że możemy wycieczkę połączyć z wyjazdem służbowym męża. Te dwa dni chcemy dobrze zagospodarować. A z drugiej strony- podróżujemy po to, żeby odpocząć (aktywnie) i robić rzeczy (zwiedzać) w swoim tempie, a nie na zaliczenie. Do Krakowa docieramy we wtorek późnym wieczorem. Dzieciaki śpią w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://rodzic-lider.pl/krakow-z-dziecmi-w-dwa-dni/">Kraków z dziećmi w dwa dni.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://rodzic-lider.pl">Rodzic lider</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Do Krakowa jedziemy na dwa dni. Tak się akurat składa, że możemy wycieczkę połączyć z wyjazdem służbowym męża. Te dwa dni chcemy dobrze zagospodarować. A z drugiej strony- podróżujemy po to, żeby odpocząć (aktywnie) i robić rzeczy (zwiedzać) w swoim tempie, a nie na zaliczenie.</p>
<p><span style="font-size: inherit; color: var(--nv-text-color); font-family: Montserrat, var(--nv-fallback-ff); background-color: var(--nv-site-bg);">Do Krakowa docieramy we wtorek późnym wieczorem. Dzieciaki śpią w samochodzie, więc mają jeszcze zapas sił na wieczór…:-) Idziemy więc na krótki spacer po centrum, kolację, podziwiamy Kraków nocą:-) </span></p>
<p><span style="background-color: var(--nv-site-bg);"><span style="font-family: Montserrat, var(--nv-fallback-ff);"><span style="color: var(--nv-text-color);">Następnego dzień rozpoczynamy od pysznego śniadania w lokalnej cukierni. Naszym celem na poźniej jest Wawel. Zanim jednak do niego dotrzemy, to zawrócimy </span></span>jeszcze<span style="font-family: Montserrat, var(--nv-fallback-ff);"><span style="color: var(--nv-text-color);"> do tej samej cukierni, </span></span></span><span style="font-size: inherit; color: var(--nv-text-color); font-family: Montserrat, var(--nv-fallback-ff); background-color: var(--nv-site-bg);">bo okaże się, że została tam ulubiona zabawka, a dokładnie najcenniejsza karta piłkarska synka (bawił się nimi przy stoliku). Niestety karty nie znajdujemy, a tym samym mamy jakąś godzinę w plecy, jedną marudę na pokładzie (trudno przeboleć stratę Neymara;) i już mały ubytek sił.</span><span style="font-size: inherit; color: var(--nv-text-color); font-family: Montserrat, var(--nv-fallback-ff); background-color: var(--nv-site-bg);"> Udaje nam się jednak jakoś pokonać ten mały kryzys- odpoczynek na ławce i karmienie gołębi dodają nam sił. Idziemy więc znów do celu, jakim tego dnia jest Wawel. Najpierw dostajemy się do rynku- tam znów gołębie.</span></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-1064 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_111110-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></p>
<p><img decoding="async" class="size-medium wp-image-1062 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180612_213211-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img decoding="async" class="size-medium wp-image-1063 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_110727-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" />    <img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1039 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180614_104855-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p style="text-align: justify;">Sprawdzamy czy uda nam się kupić bilety do muzeum w Sukiennicach, niestety nie ma szans, żeby dostać bilety na ten sam dzień. Były pączki, to muszą być też precle:-) Snujemy się trochę po małych sklepikach- galeryjkach podziwiając piękne koty i anioły w witrynach. W okolicy rynku wstępujemy też do Muzeum Figur Woskowych. Uwagę Jasia przyciągnął ‚żywy’ Jaś Fasola w wejściu. Dzieci po raz pierwszy zwiedzają takie muzeum. Najwięcej radości sprawiają im dźwięki, które pojawiają się przy poszczególnych postaciach (oraz sprawdzanie gdzie umieszczone są czujniki ruchu, które te dźwięki wydają:-). Same postacie budzą większe moje niż ich zainteresowanie. Jest Harry Potter i Shrek, ale tego pierwszego jeszcze w ogóle nie kojarzą, a na tego drugiego mój syn wykrzykuje- „mamo, zobacz, z Twojej ulubionej bajki”;-) Próbuję im opowiedzieć o Michaelu Jacksonie czy Leo Dicaprio (nawiązując do Titanica), ale to raczej nudne historie dla kilkulatków.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">Z podobnych atrakcji-<span class="Apple-converted-space">  </span>wstępujemy też do Labiryntu Luster. I to jest atrakcja, która starszemu synkowi z całego dnia podoba się najbardziej. Wchodząc, gubimy żeton, który w jakiś magiczny sposób zaplątał się w kurtce i nie możemy go znaleźć. Na szczęście nie musimy kupować nowego, miła Pani wpuszcza nas przez bramkę. Labirynt jest mały. Całość można przejść w kilka minut. A dokładnie to chyba w dwie minuty:-) Wejście kosztuje bodajże 14,00 PLN. Jeden bilet wystarcza na naszą trójkę. Zakłada się foliowe rękawiczki, żeby nie brudzić luster. I to właśnie jest to, co małe tygryski lubią najbardziej. Zwłaszcza jeśli w takim miejscu są po raz pierwszy. Piszczą z radości i mogliby tak chodzić w kółko po sto razy:-)</p>
<p style="text-align: justify;">Ja niemal piszczę z radości, kiedy wchodzimy do księgarni Bona. Nie trafiamy tam przypadkowo. To jeden z naszych celów na mapie w drodze na Wawel. Uwielbiam takie klimaty. Książki, mała restauracja, widok na boczne, urokliwe uliczki. Przystępne ceny jak na centrum Krakowa. Posilamy się, odpoczywamy i ruszamy zobaczyć smoka… bo niektórzy z nas wciąż są w wielkiej niepewności czy ten smok jest żywy czy nie:-)</p>
<figure id="attachment_1084" aria-describedby="caption-attachment-1084" style="width: 225px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1084" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_121145-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /><figcaption id="caption-attachment-1084" class="wp-caption-text">Kraków Precle.</figcaption></figure>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1045 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/DSCF2933-e1531390129645-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1068 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_140639-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1069 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_143541-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p style="text-align: justify;">Na Wawelu kupujemy bilet, żeby przejść ścieżką przez smoczą jamę. Taki bilet dla dorosłych kosztuje 3,00 PLN, dzieci do 7 roku życia wchodzą za darmo. Idziemy najpierw na wzgórze, po drodze podziwiając widoki wiślane. Na górze z daleka przyglądamy się dziedzińcowi (dzieci nie chcą wejść:-), czekając aż wycieczki szkolne zejdą do jamy i będziemy mogli iść bez tłumu. Na dziedzińcu są kamienne ławki, które okazują się nie lada odkryciem, bo można po nich malować kamieniami. Siedzimy tam więc dłuższą chwilę. Artyści malarze ozdabiają ławkę na Wawelu, a ja kontempluję widoki i obserwuję turystów:-) W smoczej jamie jest ciemno, wilgotno, schodzi się w dół długimi schodami. Młodsze dziecię bardzo jest podekscytowane i ciekawe smoka, więc to radosne oczekiwane pomieszane z nutką niepokoju warte jest tych schodów. A już widok smoka ziejącego tudzież ‚palącego’ ogniem, jak mówi córka, jest najlepszą dla niej nagrodą. Nie wiem jaka magia jest w tym smoku, jednak na wyobraźnię 4-latki działa niesamowicie. Jest zachwycona smokiem i czekamy na kolejne zionięcia ogniem, które są co kilka minut. Smoka wspominamy jeszcze długo po powrocie. W drodze powrotnej z Wawelu przysiadamy na jednej z ławek nad brzegiem Wisły. Obok takiego widoku nie możemy przejść pospiesznie.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1104 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_150030-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1109 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_154228-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1072 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180613_151153-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p style="text-align: justify;">Tyle relacji z centrum Krakowa. Następnego dnia znów docieramy na rynek. Udaje nam się wysłuchać hejnału, jednak nie możemy dostrzec trębacza. Potem trafiamy na rekord guinessa w jednoczesnym podbijaniu piłki organizowany przez RMF FM. Dla 6-latka, to nie lada gratka.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">Następnie zwiedzając inną część rynku niż poprzedniego dnia (inne boczne uliczki) spod teatru Bagatela jedziemy do Ogrodu Doświadczeń. Chwilę się waham- czy Ogród Doświadczeń czy może wystawa Titanica i Kazimierz, zostaję jednak przegłosowana- dzieci oczywiście chcą na ‚plac zabaw’.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">I to jest chyba najlepszy plac zabaw na jakim do tej pory byliśmy:-) Oczywiście mówiąc w przenośni. Bo to nie jest zwykły plac zabaw. To jest plac zabaw, na którym można eksperymentować, poznawać prawa fizyki i nie tylko i przy tym wszystkim świetnie się bawić.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miejsce jest oddalone spory kawałek od centrum, ale bez problemu można się tam dostać komunikacją miejską czy zaparkować po drugiej stronie ulicy przy centrum handlowym.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">Wchodząc do ogrodu mamy też widok na Tauron Arenę, co dla kilkuletniego fana piłki nożnej jest dodatkową atrakcją:-) Cały ogród podzielony jest na kilka części: mechaniczną, magnetyczną, optyczną, akustyczną, hydrostatyczną. Jest też ogródek ze skałkami z różnych stron Polski, ogródek zapachowy z roślinami i labirynt (Lem-birynt).<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1049 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180614_131818-6-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1057 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180614_152639-2-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1056 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180614_152307-2-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1053 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180614_133800-7-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></p>
<p style="text-align: justify;">Bilet normalny kosztuje 12,00 PLN, ulgowy 10,00 PLN. Dzieci do 3 roku życia wchodzą bezpłatnie.</p>
<p style="text-align: justify;">W ogrodzie można spędzić dobre pół dnia, jeśli chce się przejść przez wszystkie stanowiska. Można odpocząć na trampolinach, jest nietypowa huśtawka. Są skałki, pachnący ogród i wiele wiele miejsc, w których można przystanąć lub przysiąść na dłużej. Strefa dźwiękowa budzi duże zainteresowanie- nie tylko nasze. Mówisz do ‚głośnika’, dźwięk biegnie rurą i wydobywa się z drugiej strony- czy jest lepsza lekcja fonii niż ta:-)?<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1054 alignleft" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/IMG_20180614_134753-5-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></p>
<p style="text-align: justify;">Mnie ogród zauroczył. Do tego trafiliśmy na wspaniałą pogodę. Nie było gorąco, nie padało.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">Na miejscu są toalety i mała gastronomia, w której można kupić gofra, naleśnika. Warto mieć ze sobą jakieś przekąski, wycieczka w ogrodzie może zmęczyć i pobudzić apetyt:-) I choć przy kasie biletowej powiedziano nam, że zwiedzanie trwa ok. 1,5h my w ogrodzie spędziliśmy ok. 4 godzin.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">Gorąco polecamy to miejsce i jeśli zastanawiacie się, jak zagospodarować np. jakiś wakacyjny weekend to wypad do Krakowa może być świetną opcją. Dajcie znać, jeśli się wybierzecie!<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<div style="width: 800px;" class="wp-video"><video class="wp-video-shortcode" id="video-1971-1" width="800" height="450" preload="metadata" controls="controls"><source type="video/mp4" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/VID_20180614_133457.mp4?_=1" /><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/VID_20180614_133457.mp4">https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2018/06/VID_20180614_133457.mp4</a></video></div>
<p>Artykuł <a href="https://rodzic-lider.pl/krakow-z-dziecmi-w-dwa-dni/">Kraków z dziećmi w dwa dni.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://rodzic-lider.pl">Rodzic lider</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://rodzic-lider.pl/krakow-z-dziecmi-w-dwa-dni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ścieżka w chmurach.</title>
		<link>https://rodzic-lider.pl/sciezka-w-chmurach/</link>
					<comments>https://rodzic-lider.pl/sciezka-w-chmurach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Bzdzion]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jul 2017 10:30:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rodzic-lider.pl/sciezka-w-chmurach/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ścieżka w chmurach, czyli nasz spacer w Dolnej Morawie.  Ten wpis powstał w lipcu 2107 roku. Podane w nim dane (np.ceny) pochodzą właśnie z tego czasu. Więc jeśli planujecie wycieczkę w to miejsce, sprawdźcie jak ceny i infrastruktura wyglądają teraz (możecie dopisać w komentarzu dla kolejnych czytających:-) Publikuję ten wpis jednak ponownie, ponieważ wiem, że [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://rodzic-lider.pl/sciezka-w-chmurach/">Ścieżka w chmurach.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://rodzic-lider.pl">Rodzic lider</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<figure id="attachment_949" aria-describedby="caption-attachment-949" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_150633.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-949" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_150633-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><figcaption id="caption-attachment-949" class="wp-caption-text">Widok z wieży.</figcaption></figure>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><em>Ścieżka w chmurach, czyli nasz spacer w Dolnej Morawie. </em></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><span id="more-1968"></span></p>
<p align="JUSTIFY">Ten wpis powstał w lipcu 2107 roku. Podane w nim dane (np.ceny) pochodzą właśnie z tego czasu. Więc jeśli planujecie wycieczkę w to miejsce, sprawdźcie jak ceny i infrastruktura wyglądają teraz (możecie dopisać w komentarzu dla kolejnych czytających:-)</p>
<p align="JUSTIFY">Publikuję ten wpis jednak ponownie, ponieważ wiem, że często szukacie pomysłów na jednodniowy wypad z Wrocławia. Ścieżka w chmurach jest do tego idealnym miejscem:-) Zwłaszcza, że tegoroczna jesień zachęca do wycieczek:-)</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>DROGA:</b></p>
<p align="JUSTIFY">W piękną, słoneczną niedzielę wyruszamy na spacer w chmurach do oddalonej o 150 kilometrów od Wrocławia Dolnej Morawy. Jedziemy drogą krajową kierując się na Kłodzko. Trasa jest dość ruchliwa. Dojazd zajmuje nam nieco ponad dwie godziny.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>PARKING:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Na miejscu możecie zaparkować na jakby pierwszym poziomie, np. kolo restauracji &#8222;U Słonia&#8221; (doprowadzą Was tam drogowskazy), ale możecie też wjechać nieco wyżej. Parkingów jest sporo, są one bezpłatne. Wszędzie czysto. Na parkingu stoją ToiToie. Panowie parkingowi pomagają znaleźć miejsce. Jeśli jesteście z małymi dziećmi, jak my, warto nie zatrzymywać się na tym pierwszym parkingu, tylko podjechać nieco wyżej (tam zaparkowaliśmy). Jeśli zaparkujecie niżej, możecie sobie zrobić spacer. Jest tam kawałek do wejścia pod górkę. I o ile wchodzenie może nie być aż takie trudne (dodatkową motywacją jest ciekawość:), o tyle mogę sobie wyobrazić, że schodzenie ze zmęczonymi dziećmi może już być nieco mniej przyjemne:)</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_142158.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-950" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_142158-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>GÓRA:</b></p>
<p align="JUSTIFY">A na górze ma co wymęczyć. Największą atrakcją jest wieża postawiona na zboczu góry Slamnik. Wieża ma wysokość 55m. Góra zaś jest na wysokości 1116 m.np.m. Do wieży można dostać się na dwa sposoby- albo korzystając z wyciągu krzesełkowego (my tak zrobiliśmy), albo po prostu wspinając się pod górę. Ogromną zaletą wyciągu krzesełkowego jest to, że można nim zabrać wózek. Wózek zostaje albo zaczepiony z boku do jednej z kanap, albo jedzie na takiej kanapie. W podobny sposób zjeżdżał też wózek inwalidzki. Widzieliśmy też mnóstwo hulajnóg, które tak wjeżdżały pod górę. Ścieżki są szerokie, łagodne, są przystosowane do tego, żeby mogli się po niech poruszać rodzice z wózkami oraz osoby niepełnosprawne.</p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_16_28_17_Selfie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-960 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_16_28_17_Selfie-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>HULAJNOGI:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Na górze dowiedzieliśmy, dlaczego na wyciągu wjeżdżały co chwilę hulajnogi. Otóż na górze jest wypożyczalnia hulajnóg. Są one dość spore. Są wersje dla dorosłych i dla dzieci. Te dla dzieci, myślę, że tak od 7-8 roku życia, bo to większe modele. Hulajnogą robi się trasę ok. 10 km. Było wielu chętnych na tę atrakcję. Choć nie było dużych kolejek. Na pewno jest to fajna zabawa. My z niej nie skorzystaliśmy z racji tego, że nasze dzieci są na hulajnogi za małe.</p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_106.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-965 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_106-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>WIEŻA:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Wysiadamy z krzesełka i idziemy na spacer w chmurach. Konstrukcja jest duża, solidna, korytarze są szerokie. Wejście urozmaicone jest np. plecioną rurą, po której można się w pewnym miejscu wspiąć i nieco skrócić sobie drogę. Z samej góry zaś można zjechać potem na dół zjeżdżalnią. Uroku tej wycieczce dodawały latające tuż koło 'ścieżki&#8217; paralotnie, które podziwialiśmy z zachwytem. Piękne widoki, z każdej strony inne. Wejście jest naprawdę urokliwe.</p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_035.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-954 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_035-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_053.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-956 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_053-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_049.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-955" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_049-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p align="JUSTIFY">Na samej górze czeka na nas niespodzianka w postaci kawałka sztywnej siatki zawieszonej w powietrzu. Co odważniejsi mogą po tej siatce pospacerować, poskakać, położyć się i zrobić sobie zdjęcie:) Uwaga na małe dziecięce buciki- byliśmy świadkiem tego jak jeden taki bucik poleciał na dół:-) Siatka jest atrakcyjna, budzi dużo emocji. To dobre miejsce na krótki odpoczynek, łyk wody i zejście na dół. Schodzi się zawsze szybciej niż wchodzi:). My często zatrzymujemy się po drodze podziwiając krajobrazy, paralotnie tuż obok i całą konstrukcję,</p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_030.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-953 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_030-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_019.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-951" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_019-169x300.jpg" alt="" width="169" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_023.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-952" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_023-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>PLAC ZABAW koło wieży:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Po zejściu z wieży można zatrzymać się w schronisku/ gospodzie z małym placem zabaw tuż obok. Można tu coś przekąsić, napić się czeskiego piwa albo kofoli. Poleżeć na leżaku. Pohuśtać się na placu zabaw i ruszać dalej. My zrobiliśmy sobie tutaj dłuższą przerwę.</p>
<p align="JUSTIFY">Myślę jednak, że nie warto tracić tu zbyt wiele czasu, bowiem na dole czeka jeszcze kilka atrakcji.</p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_103.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-959 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_103-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_086.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-958 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_086-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>ATRAKCJE:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Jest Park Wodny- piękne miejsce dla dzieci. My tylko zerkamy, jesteśmy już trochę zmęczeni i coraz bardziej głodni. Dlatego postanawiamy najpierw posilić się i ewentualnie później wrócić na plac zabaw. Wejście na plac jest płatne. Koszt to 390 KC za dziecko. Dorosły wchodzi gratis. Po 17 bilety kosztują 200 KC od dziecka.</p>
<p align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_163534.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-961 aligncenter" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_163534-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p align="JUSTIFY">Obok parku wodnego jest też całkiem spory park piaskowy dla mniejszych dzieci. Tam również obowiązują bilety wstępu. Wydaje mi się, że to te same bilety, co do parku wodnego, ale nie sprawdziłam tego dokładnie.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_117.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-962" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/WP_20170709_117-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p align="JUSTIFY">Obok placów zabaw rozciąga się olbrzymi małpi gaj. To atrakcja dla nieco większych dzieci.</p>
<p align="JUSTIFY">Jest też wyrzutnia z huśtawką. Pierwszy raz widzę taką 'karuzelę&#8217;. Wjeżdża się na dwuosobowym krzesełku do góry, po czym zostaje się z dużą prędkością wypchniętym i potem huśta się przez chwilę.</p>
<div style="width: 800px;" class="wp-video"><video class="wp-video-shortcode" id="video-1968-2" width="800" height="1422" preload="metadata" controls="controls"><source type="video/mp4" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_164644.mp4?_=2" /><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_164644.mp4">https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_164644.mp4</a></video></div>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>JEDZENIE:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Nie korzystamy z tych atrakcji, wyruszamy na obiad. Zjeżdżamy niżej, do polecanej przez panią z budki z biletami restauracji &#8222;U słonia&#8221;. U Słonia są tłumy. Wszystkie stoliki zajęte. Do tego obok jest tor saneczkowy z ogromną kolejką. Jest bardzo gwarno, głośno. Szukamy nieco bardziej ustronnego miejsca i zaglądamy na przeciwko do pizzerii &#8222;Teresa&#8221;. Niestety nie można tam zjeść nic innego poza pizzą, na którą nie mamy ochoty. Jedziemy więc jeszcze trochę niżej, do karczmy przy drodze. Okazuje się jednak, że karczma już nie wydaje jedzenia (w niedzielę restauracja jest czynna do 18:00). Nie mając zatem wyboru, a mając ogromną ochotę na obiad wracamy do &#8222;Słonia&#8221;. Jedzenie tam nie jest najsmaczniejsze. W zasadzie nic z tego, co wybraliśmy, nie trafia w nasze gusta. Najlepsze są knedle z jagodami i jogurtem. Trochę posileni nabieramy ochoty, żeby skorzystać z jeszcze jakiejś atrakcji.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_190453.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-963" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_190453-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>TOR SANECZKOWY:</b></p>
<p align="JUSTIFY">Wybieramy tor saneczkowy. Dzielimy się na drużynę męską i żeńską i zjeżdżamy bobslejami. Dobrze, że my jedziemy za chłopakami, bo oni pognali jak szaleni. Dzięki temu mogli nam pomachać, jak dojeżdżałyśmy do mety:)</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><a href="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_190044.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-966" src="https://rodzic-lider.pl//wp-content/uploads/2017/07/20170709_190044-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><b>CENNIK:</b></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Ścieżka w chmurach + wjazd kolejką w obie strony</span></span></span></p>
<ul>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Dorośli: 350 Kč</span></span></span></li>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Dzieci 3-15 lat: 190 Kč</span></span></span></li>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Bilet rodzinny (max 2 dorosłych, 3 dzieci): 790 Kč</span></span></span></li>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Bilet grupowy (od 15 osób): 290 Kč</span></span></span></li>
</ul>
<p><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Ścieżka w chmurach (bez wjazdu kolejką)</span></span></span></p>
<ul>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Dorośli: 200 Kč</span></span></span></li>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Dzieci 3-15 lat: 120 Kč</span></span></span></li>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Bilet rodzinny (max 2 dorosłych, 3 dzieci): 500 Kč</span></span></span></li>
</ul>
<p><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">Zjeżdżalnia</span></span></span></p>
<ul>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">1 jazda: 50 Kč</span></span></span></li>
<li><span style="color: #666666;"><span style="font-family: Lato, sans-serif;"><span style="font-size: small;">5 jazd: 200 Kč</span></span></span></li>
</ul>
<p align="JUSTIFY">Tak kończymy naszą wycieczkę i zadowoleni wracamy do domu.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><b>Co zrobiłabym inaczej następnym razem?</b></p>
<p align="JUSTIFY">Przede wszystkim wyjechałabym nieco wcześniej. My wyjeżdżamy po późnym niedzielnym śniadaniu, nie spieszymy się. Nie spodziewamy się też tylu atrakcji na miejscu. Dzieciom na pewno bardzo podobałby się park wodny z niecodziennymi atrakcjami (koła młyńskie, strumyczki, nietypowe huśtawki) i może tam jeszcze kiedyś wrócimy.</p>
<p align="JUSTIFY">Zabrałabym więcej suchego prowiantu. Mieliśmy ze sobą coś do przegryzienia, ale poszukiwania restauracji trochę nam zajęły i porządnie już do tego czasu zgłodnieliśmy, a do tego jeszcze wcale solidnie się nie najedliśmy:)</p>
<p align="JUSTIFY">Na granicy Polski i Czech, w Boboszowie jest przy drodze restauracja, która wygląda zachęcająco. Następnym razem spróbowałabym tamtejszej kuchni:)</p>
<p align="JUSTIFY">Pogoda- nasz dzień był ciepły, po południu zrobiło się upalnie. Oczywiście najlepiej, kiedy jest ciepło, ale nie za gorąco. Nie ma prognozy deszczowej. I jest dobra widoczność. Ale z tym to ostatnio loteria, więc myślę, że lato jest idealne na odwiedziny Dolnej Morawy. Choć zdjęcie na billboardzie wieży oblodzonej zimą, robi też ogromne wrażenie.</p>
<p align="JUSTIFY">Udanych wyjazdów Wam życzę i napiszcie w komentarzu Wasze wrażenia, jeśli już tam byliście:)</p>
<p>Artykuł <a href="https://rodzic-lider.pl/sciezka-w-chmurach/">Ścieżka w chmurach.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://rodzic-lider.pl">Rodzic lider</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://rodzic-lider.pl/sciezka-w-chmurach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
